Sunday, 18 April 2010

Chwile temu zakonczyl sie pogrzeb Kaczynskich na Wawelu. Wielka pompa, wystrzaly armatnie, czterogodzinne nabozenstwo. I szkoda mi bylo najbardziej Marty Kaczynskiej, bo kamery zostawily ja sama z rodzicami dopiero po wejsciu do krypty. Jej mala coreczka Ewa patrzyla wielkimi oczami na to, co sie dzialo i nie wiem czy do konca rozumiala dlaczego na koniec ci wszyscy zagraniczni goscie cos do niej mowili. Bo stala tam tez odbierajac kondolencje od delegatow z roznych panstw. Pyl wulkaniczny uziemnil wiekszosc lotow, wiec wiele osob nie dotarlo. Nie wiem jak one, corka i wnuczka prezydenta, daly rade przetrwac ten dzien, Szkoda, ze nie beda mialy rodzicow i dziadkow blisko siebie, ze beda musialy jezdzic do Krakowa zamiast pojsc na cmentarz w Warszawie kiedy bedzie im zle i smutno i samotnie.
Ciezko nie zauwazyc, ze na naszych oczach dzieje sie historia. Nie chodze na pogrzeby obcyh, bo uwazam to za naruszenie prywatnosci rodzin, ale ten pogrzeb obejrzalam prawie w calosci. Nie jechalam na Trafalgar Square, gdzie Polacy zrzucili sie na telebim, bo nie umiem tak w tlumie myslec o tym co sie stalo. Dzis niby tylko pogrzeb prezydenta i jego zona, ale nie da sie nie myslec o tych pozostalych ofiarach. O ludziach, ktorzy beda pochowani w rodzinnych miejscowosciach lub na Powazkach. Z tych pogrzebow nie bedzie relacji na zywo i nie bedzie szkolnych pielgrzymek do ich grobow. Zadna partia nei wprowadzi ustawy, ze kazdy uczen powinien odwiedzic np Bialystok, bo tam pochowany jest ktos, kto zginal w tym wypadku. I jakos nie potrafie ukryc zalu, ze tym ludziom poswieca sie mniej uwagi, ze czesto czlonkowie zalogi sa wymieniani jako ofiara grupowa a nie z imienia i nazwiska. Mnie jest wszystkich ofiar po rowno, tak po ludzku, zal i mierzi mnie sluchanie pompatycznych okreslen, jakich uzywa sie w stosunku do zmarlych chociaz za zycia wcale za takich wielkich nie byli uznawani. Ludzi trzeba zalowac po ludzku, i lepiej pomilczec nad ich losem niz na sile wynosic ich na piedestal.

Thursday, 15 April 2010

Co teraz?

Od soboty w Polsce trwa zaloba narodowa. Media podsycaja masowa histerie i powoli wszystkie wpisy na stronach gazet staja sie jednakowe. Po raz kolejny na Okecie przylatuje smaolot z kolejnymi cialami ofiar i za kazdym razem czuje taka sama gule rosnaca mi w gardle. Bo szkoda ludzi, bo ten wypadek byl tak zupelnie bez sensu. Trzeba uszanowac pamiec tych, ktorzy zgineli, ale ciezko oprzec sie pewnym wnioskom, ktore same sie nasuwaja, a o ktorych chyba wiekszosc ludzi wstydzi sie lub boi powiedziec glosno. Powiedzial to Lukaszenko. Powiedzial, ze obwinia prezydenta, ktory musial wywierac presje na lotnikach. Czarne skyrznki sa badane i w Polsce i w Moskwie i teoretycznie lepiek powstryzmywac sie od komentowania na glos niz przedwczesnie kogos o cos oskarzac. Tylko, ze Kaczynscy maja byc pochowani na Wawelu. Nie sadze, zeby sami byli zwolennikami takiego rozwiazania i Dziwisz powinien byl sie opamietac, ze taka decyzja podzieli Polakow zamiast polaczyc w zalobie. Niby Wawel-dobro narodowe, ale tak naprawde nikt nie ma nic do powiedzenia. Wawel bedzie zamkniety, bo przyleca vip-owie. Merkel, Obama, Miedviediew i Bog wie kto jeszcze. Czyli para prezydencka bedzie tak oddzielona od narodu jak to tylko mozliwe. Jak chcesz oddac czesc- stoj sobie 13 godzin w kolejce przed Palacem Prezydenckim. W niedziele bedzie bardziej szopka polityczna niz pozegnanie glowy panstwa przez Polakow. I niech i tak juz bedzie. Niech pochowaja i niech Kaczysnkim juz bedzie ziemia lekka. Tylko co, jesli sie okaze, ze to prezydent odpowiada za to ladowanie? Nie wiem, czy nawet jesli by tak bylo to takie nagrania zostana podane do wiadomosci publicznej, ale mam przeczucie, ze pochowek na Wawelu bedzie jeszcze dlugo i negatywnie wspominany. A nie powinno tak byc. Powinni ich pochowac na Powazkach. Bo co jesli Lukaszenka ma racje?Przeciez naciski na pilota byly w czasie lotu prezydenta do Gruzji. Pilot odmowil ladowania i konsekwencje byly powazne.
Z Wysp ogladam polskie wiadomosci, czytam nekrologi i wspomnienia i sledze wypowiedzi ekspertow. Rosjanie pieknie sie zachowuja, Putin pomaga jak moze (chociaz od niektorych Polakow w Londynie, glownie tych co na Kaczysnkiego glosowali, slyszy sie, ze to ''sprawla Ruskich'', co jest kompletnym absurdem), ale nie sposob nie skojarzyc tego lotu z prezydenckim lotem do Gruzji. Czy kiedykolwiek dowiemy sie czy piloci byli pod presja? Czy sledczy uznaja, ze pewne rzeczy ze wzgledu na 'intymonsc' musza pozostac utajnione?Czy lepiek milczec na ten temat, zeby nie psuc wawelskiej uroczystosci? Nawet jesli sledztwo bedzie tak transparentne, jak to tylko mozliwe i wszyscy dowiemy sie, co sie tak naprawde stalo, to jeszcze nie koniec. CO jesli brat prezydenta bedzie nowym kandydatem w czerwcowych wyborach? Co, jesli narod, ktory lubi mistyfikowac, zaglosuje na niego w imie sentymentu za bratem?Po decyzji z Wawelem, wcale by mnie to nie zaskoczylo.

Saturday, 10 April 2010

Pokoj duszom tych, ktorzy dzis nad ranem zgineli w wypadku samolotu prezydenckiego.Katyn 10 kwietnia 2010

1. Kaczyński Lech, prezydent RP

2. Kaczyńska Maria, Małżonka Prezydenta RP

3. Kaczorowski Ryszard, były Prezydent RP na uchodźstwie

4. Agacka-Indecka Joanna, Przewodniczący Naczelnej Rady Adwokackiej

5. Bąkowska Ewa, wnuczka Gen. bryg. Mieczysława Smorawińskiego

6. Błasik Andrzej, Dowódca Sił Powietrznych RP

7. Bochenek Krystyna, wicemarszałek Senatu RP

8. Borowska Anna Maria, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

9. Borowski Bartosz, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

10. Buk Tadeusz, Dowódca Wojsk Lądowych RP

11. Chodakowski Miron, Prawosławny Ordynariusz Wojska Polskiego

12. Cywiński Czesław, Przewodniczący Światowego Związku Żołnierzy AK

13. Deptuła Leszek, przedstawiciel Parlamentu RP (PSL)

14. Dębski Zbigniew, osoba towarzysząca

15. Dolniak Grzegorz, przedstawiciel Parlamentu RP (PO)

16. Doraczyńska Katarzyna, osoba towarzysząca

17. Duchnowski Edward, Sekretarz Generalny Związku Sybiraków

18. Fedorowicz Aleksander, tłumacz języka rosyjskiego

19. Fetlińska Janina, senator RP

20. Florczak Jarosław, funkcjonariusz BOR

21. Francuz Artur, funkcjonariusz BOR

22. Gągor Franciszek, Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego

23. Gęsicka Grażyna, przedstawiciel Parlamentu RP (PIS)

24. Gilarski Kazimierz, Dowódca Garnizonu Warszawa

25. Gosiewski Przemysław, przedstawiciel Parlamentu RP (poseł PiS)

26. Gostomski Bronisław, ks. prałat

27. Handzlik Mariusz, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP

28. Indrzejczyk Roman, Kapelan Prezydenta RP

29. Janeczek Paweł, funkcjonariusz BOR

30. Jankowski Dariusz, Biuro Obsługi Kancelarii Prezydenta RP

31. Jaruga-Nowacka Izabela, przedstawiciel Parlamentu RP (SLD)

32. Joniec Józef, Prezes Stowarzyszenia Parafiada

33. Karpiniuk Sebastian, przedstawiciel Parlamentu RP (PO)

34. Karweta Andrzej, Dowódca Marynarki Wojennej RP

35. Kazana Mariusz, Dyrektor Protokołu Dyplomatycznego MSZ

36. Kochanowski Janusz, Rzecznik Praw Obywatelskich

37. Komornicki Stanisław, Przedstawiciel Kapituły Orderu Virtutti Militari

38. Komorowski Stanisław Jerzy, Podsekretarz Stanu w MON

39. Krajewski Paweł, funkcjonariusz BOR

40. Kremer Andrzej, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych

41. Król Zdzisław, Kapelan Warszawskiej Rodziny Katyńskiej 1987-2007

42. Krupski Janusz, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych

43. Kurtyka Janusz, Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

44. Kwaśnik Andrzej, Kapelan Federacji Rodzin Katyńskich

45. Kwiatkowski Bronisław, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP

46. Lubiński Wojciech, lekarz prezydenta RP

47. Lutoborski Tadeusz, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

48. Mamińska Barbara, Dyrektor w Kancelarii Prezydenta RP

49. Mamontowicz-Łojek Zenona, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

50. Melak Stefan, Prezes Komitetu Katyńskiego

51. Merta Tomasz, Podsekretarz Stanu w MKiDN

52. Michałowski Dariusz, funkcjonariusz BOR

53. Mikke Stanisław, Wiceprzewodniczący ROPWiM

54. Natalli-Świat Aleksandra, przedstawiciel Parlamentu RP (PiS)

55. Natusiewicz-Mirer Janina, osoba towarzysząca

56. Nosek Piotr, funkcjonariusz BOR

57. Nurowski Piotr, szef PKOL

58. Orawiec-Löffler Bronisława, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

59. Osiński Jan, Ordynariat Polowy Wojska Polskiego

60. Pilch Adam, Ewangelickie Duszpasterstwo Polowe

61. Piskorska Katarzyna, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

62. Płażyński Maciej, Prezes Stowarzyszenia "Wspólnota Polska"

63. Płoski Tadeusz, Ordynariusz Polowy Wojska Polskiego

64. Pogródka-Węcławek Agnieszka, funkcjonariusz BOR

65. Potasiński Włodzimierz, Dowódca Wojsk Specjalnych RP

66. Przewoźnik Andrzej, Sekretarz ROPWiM

67. Putra Krzysztof, wicemarszałek Sejmu RP

68. Rumianek Ryszard, Rektor UKSiW

69. Rybicki Arkadiusz, przedstawiciel Parlamentu RP

70. Sariusz-Skąpski Andrzej, Prezes Federacji Rodzin Katyńskich

71. Seweryn Wojciech, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

72. Skrzypek Sławomir, Prezes Narodowego Banku Polskiego

73. Solski Leszek, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

74. Stasiak Władysław, szef Kancelarii Prezydenta RP

75. Surówka Jacek, funkcjonariusz BOR

76. Szczygło Aleksander, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego

77. Szmajdziński Jerzy, wicemarszałek Sejmu RP

78. Szymanek-Deresz Jolanta, przedstawiciel Parlamentu RP

79. Tomaszewska Izabela, osoba towarzysząca

80. Uleryk Marek, funkcjonariusz BOR

81. Walentynowicz Anna, legendarna działaczka Solidarności

82. Walewska-Przyjałkowska Teresa, Fundacja „Golgota Wschodu”

83. Wassermann Zbigniew, przedstawiciel Parlamentu RP

84. Woda Wiesław, przedstawiciel Parlamentu RP

85. Wojtas Edward, przedstawiciel Parlamentu RP

86. Wypych Paweł, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP

87. Zając Stanisław, senator RP

88. Zakrzeński Janusz, wybitny polski aktor

89. Zych Gabriela, przedstawiciel Rodzin Katyńskich i innych organizacji

LISTA CZŁONKÓW ZAŁOGI

90. Protasiuk Arkadiusz, Kapitan

91. Grzywna Robert, członek załogi

92. Michalak Andrzej, członek załogi

93. Ziętek Artur, członek załogi

94. Maciejczyk Barbara, stewardessa

95. Januszko Natalia, stewardessa

96. Moniuszko Justyna, stewardessa

Sunday, 27 September 2009

Siostrzeniec mi sie urodzil, nie 'siostrzeciec'. Magisterka za to rodzi sie w bolu, a czasu coraz mniej i motywacji tez. Lezy przede mna sterta wywiadow, ktore wystarczyloby tylko wkomponowac w calosc pracy i juz by setek slow przybylo. Nie moge sie doczekac chwili, kiedy wreszcie nie bede musiala liczyc ilosci napisanych slow. Mecze sie i zastanawiam czy to mozliwe, ze ja cos niedawno wspominalam o doktoracie!? Nigdy w zyciu...
Smieszna sprawa, przypomniala mi sie od dawna nieuzywana skrzynka mailowa na wyborczej. Loguje sie, patrze, a tam dalej wiadomosci sprzed 5ciu lat, kiedy to zakochalam sie po uszy. I jakie piekne te wiadomosci- teraz, jak jestem starsza i mniej glupia, widze, ze gdybym nie byla taka glupia to to wszystko moglo sie udac. Cieplo mi sie na sercu zrobilo, bo od tamtej pory kazdy zwiazek jakis popaprany, a tamto bylo takie szczere i naturalne, chociaz bylam glupia gowniara. Fajnie jest miec wspomnienia bylej milosci, w ktorych nie ma zalu, zlosci i niesmaku. I chyba wyczynem z mojej strony bylo stwierdzenie na widok jego zdjec slubnych, ze jego zona bardzo ladnie wygladala w tamtej sukience. Szkoda troche, ze myslenie nie wlaczylo mi sie zanim dorobil sie zony, ale takie juz moje zezowate szczescie.

Thursday, 20 August 2009

OLAF

Urodzil mi sie pierwszy siostrzeciec-Olaf!!!!

Tuesday, 11 August 2009

A to Anglik, tak?

Jakie sa szanse na zwiazanie sie w Londynie z Anglikiem? Marne, tak naprawde. Ale ale... rodakom moim kochanym wydaje sie, ze kiedy dowiaduja sie, ze spotykam sie z kims nowym, musza z zachwytem powiedziec "To Anglik, prawda?". Jedyna inna dopuszczalna opcja jest zwiazanie sie z Polakiem. No bo wiadomo, ze jednak Polak to Polak i nikt tak dobry jak Polak dla ciebie nie bedzie. A juz najbardziej meczy mnie poczucie tutejszych Polakow(ale i rowniez innych przybyszow z naszej czesci Europy, na przyklad mojej paskudnej bylej wegierskiej wspollokatorki-rasistki jakich malo), ze sa lepsi (bo biali) od kogos urodzonego tutaj (bo przeciez ma skore zolta, brazowa lub czarna). Dlatego nie chce mi sie z takim pieprzeniem zasciankowym mysleniem dyskutowac.

Monday, 6 July 2009

Tradycja stalo sie, ze do blogowania zabieram sie w nieodpowiednim czasie. To znaczy, kiedy mam pisac cos innego, pilniejszego i zwiazanego z praca lub studiami. Lub prace magisterska, ktorej zarys nosze w glowie od miesiecy i ktorego to nie moge skopiowac z glowy do komputera. Przegladam oferty pracy, a moze raczej ich brak, i tak sobie mysle, ze pozostanie przy akademii bardzo by mnie w tym momencie radowalo. K wraca na studia i bardzo mu zazdroszcze, chociaz bardzo juz bym chciala miec LCC za soba.

Kilka dni pomieszkiwania w Tottenham, ktory jest przeciez w tym samym miescie, a po powrocie do domu poczulam sie jak po przyjezdzie z wakacji. I to mnie w pewnym sensie porazilo-czy jesli wyprowadzilabym sie dla kogos do innej czesci Londynu, bylabym szczesliwa? Bo odizolowana na pewno. Jasne, mozna wskoczyc do metra i przejechac sie do przyjaciol. Tylko potem trzeba szybko zlapac pociag, zeby zdazyc z powrotem. A co jesli rano trzeba biec do pracy? A praca jest blizej mojego niz jego domu? Niesamowite jak w tym miescie liczy sie najblizsze otoczenie. Czesciej widuje sie ludzi, ktorzy mieszkaja blizej, nawet jesli sa bardziej zajeci niz blizszi przyjaciele mieszkajacy dalej.
Byc moze takie mysli nachodza mnie w zwiazku z galopujacym w moim kierunku wyjazdem do Wroclawia? Rowno po roku. Inna niz rok temu. Zostawiajaca kogos innego niz rok temu. I jadaca na spotkanie z, w pewnym sensie, innymi przyjaciolmi. Bo kazde z nas tyle zrobilo w ciagu tego roku, ze ciezko bedzie nadgonic z opowiesciami. Plus dochodzi wydzielanie czasu dla kazdego, ale tym razem takze wydzielanie czasu dla mnie. Bo dookola pary. I zawsze lekki lek, ze byc moze ktos sie obrazi, jesli zasugeruje spotkanie tylko we dwie/dwoje. Bo tylko w ten sposob mozna szczerze pogadac. Juz sie rok temu M pytal, czy ja nie lubie jego dziewczyny. Pomijajac historie z czasow nastoletnich, chodzi o to, ze jak jade do domu to mam malo czasu i nie chce go marnowac na grzecznosciowe gadki z dziewczyna kumpla, bo nie mam o czym z nia rozmawiac.
Licze tylko na to, ze moje najblizsze babeczki znajda czas i chec na spotkanie na osobnosci. Moze wtedy nie poczuje sie odcieta od Wroclawia?Przez ten rok poczulam sie bardzo oddalona. Niekoniecznie geograficznie. Ten caly ped ze studiami sprawil, ze nie mialam sily a czesto i checi zdawania mailowej relacji z tego, co u mnie. A przepraszac za to tez nie lubie i nie sadze, ze powinnam sluchac czyichs wyrzutow. W taki oto sposob nastepuje prawie naturalna selekcja.

Mocna kawa zaczyna dzialac, wypadaloby to o wiele 'lepiej' spozytkowac.